Większość z nas, kiedy siada na swój motocykl ma jakiś plan podróży. Tym planem jest albo jazda do pracy, przejażdżka niedzielna ale może to być też jakaś ekscytująca, kilkudniowa przygoda pełna wrażeń, na końcu której na naszej twarzy pojawia się uśmiech i czujemy ogromną chęć opowiedzenia wszystkim o tym wielkim wydarzeniu. Plan wiąże się zawsze z nie małą przyjemnością, którą jest sama jazda na motocyklu a samo przybycie do celu jest prawie zawsze sprawą drugorzędną, czyż nie? :) Doskonale wiesz, że plan Twojej podróży nigdy nie uwzględnia wypadku drogowego.

Nikt nie planuje idąc w kapturze po chodniku, z psem na smyczy, że za chwilę wjedzie w niego samochód, nikt nawet nie myśli o tym, że tak sporadyczne zdarzenie losowe może dotyczyć właśnie jego. Nie planuje się zachowań na takie wypadki bo nie można popadać w paranoję. W przeciwnym razie albo nikt by nie wychodził z domu, w którym przecież są schody, są progi, śliskie kafelki w łazience czy widelce i noże w kuchni, na które przecież możemy upaść po poślizgnięciu się o rozlaną plamę rosołu, prawda? Scenariusz jak z filmu, mało realny dlatego nikt o tym w ten sposób nie myśli.

Gdybyś jednak obudził się pewnego ranka, włączył telewizor i prezenter porannych wiadomości, powiedziałby Ci prosto w oczy, że ten dzień będzie dla Ciebie katastroficznym przeżyciem, będziesz gotów prawda? Kupisz sobie najlepszy hełm, wybudujesz bunkier i ubierzesz najlepszą zbroję motocyklową jaką tylko znajdziesz? Myślę, że również "olejesz" to, z niedowierzaniem będziesz patrzeć się na około głowy, podświadomie jednak licząc na to, że w końcu się dowiesz co to za katastrofa, która depcze Ci po pięcie.

Prawda jest taka, że nigdy nie planujemy rozbicia się samochodem, motocyklem czy upadku ze schodów, to po prostu się zdarza i nic na to nie poradzimy. Pocieszające jest to, że zdarza się bardzo rzadko a rachunek prawdopodobieństwa raczej kieruje nas ku zdrowemu rozsądkowi czyli do uśpienia naszej czujności!

Nigdy nie planowałem rozbicia się czymkolwiek. Ale to nie znaczyło, że nie przygotowałem się na to. Choć przyznaję, że wyjeżdżając na motocyklu do sklepu nie ubieram się w odzież ochronną od góry do dołu, tak wyjeżdżając w jakąkolwiek trasę, nawet na te 50-100km, za każdym poza obowiązkowym kaskiem mam na sobie też wysokie buty oraz kurtkę, rękawice i spodnie motocyklowe, w których mam wszystkie niezbędne protektory, to moja choć minimalna - ale zawsze - gwarancja bezpieczeństwa na wypadek jakiejkolwiek kolizji czy szlifu. 

Jak chronią porządne buty motocyklowe?

Otóż w butach motocyklowych ważnych jest wiele elementów, jednym z nich są oczywiście wzmocnienia pięt, odpowiednio usztywniona podeszwa, zabezpieczenie palców czy wbudowany ochraniacz piszczeli. Są to bardzo ważne elementy, dzięki którym możemy uniknąć wielu problematycznych kontuzji. Jest jednak jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, na którą należy zwrócić uwagę podczas kupna obuwia motocyklowego.

Podeszwa - a właściwie jej właściwości antypoślizgowe, które mają ogromne znaczenie w czasie, kiedy musimy podeprzeć się na śliskiej nawierzchni (np. stacja paliw czy jakakolwiek plama oleju lub mokra nawierzchnia drogi na pomalowanym znaku poziomym).

Jak cechuje się brak odpowiedniego przygotowania do wyjazdu?

Nikt się nie spodziewa zagrożeń, które mogą wyniknąć w czasie podróży na motocyklu. Bardzo częste wymówki, jakie można usłyszeć to "było za gorąco na kurtkę, zostawiłem ją w domu", "nie pamiętałem gdzie zostawiłem rękawice" czy "kto by przypuszczał, że tak mnie wyrzuci z zakrętu a ja głupi w krótkich spodenkach jechałem". Prawda jest taka, że przysłowie "Polak mądry po szkodzie" nie odnosi się w tym przypadku wyłącznie do naszego narodu, jest to raczej powszechny trend, który można obserwować na każdym kontynencie. 

Świadomość jest najważniejsza

To, że z reguły nie myślimy, nie zastanawiamy się nad potencjalnym szlifem czy wypadkiem drogowym nie ma podstaw by nas usprawiedliwić i nie daje za wiele powodów by nam nadmiernie współczuć. Wśród powszechnej opinii w czasie wypadku drogowego z udziałem motocyklisty w pierwszej kolejności nie ma żadnego znaczenia czy to wina motocyklisty czy też wina leży po stronie kierowcy samochodu osobowego. Duża część nieświadomych gapiów traktuje nas - kierowców jednośladów - jako winnych, tych którzy jak zwykle za szybko jechali, tych których zgubiła brawura i tych co na własne życzenie się rozbili. 

Wystarczy myśleć? A co to właściwie znaczy na drodze? - Z pewnością myśleć na drodze to być właśnie świadomym zagrożeń, które mogą spotkać nas na każdym kroku, wymienię kilka z nich, sami dopiszcie sobie scenariusz, który może Was spotkać w takiej sytuacji:

  • jedziesz z otwartą szybą w kasku przez miasto, kierowca samochodu przed tobą wyrzuca peta przez okno, ten wpada Ci do kasku...
  • przepisowo wyprzedzasz rowerzystę, ten nie sygnalizuje ręką skrętu w lewo i zaczyna manewr skrętu...
  • podobnie jak wyżej ma się sprawa z kierowcą samochodów osobowych...

Musimy być świadomi tego, że choć my myślimy o tym, jak zachować się na drodze, inni jej użytkownicy wymagają na prawdę ograniczenia zaufania, gdyż albo nas nie widzą albo jadą "na pamięć".

Kask, T-shirt, trampki i krótkie spodenki

Zestaw typowego miejskiego kozaka, który nie dość, że mknie 150 km/h to jeszcze ma odpowiedni ubiór do tego zupełnie nie stwarzając zagrożenia sobie i otoczeniu, znacie to skądś? :)

Na długą metę, wbrew pozornemu myśleniu gdybyśmy mieli pokonać trasę kilkuset kilometrów w takim ubiorze to zmęczymy się o wiele bardziej niż gdybyśmy mieli jechać w pełnym rynsztunku. Wiatr i słońce mocno wysuszają skórę, bardzo szybko odprowadzając z naszego ciała wodę. W efekcie, z połączeniu z palącym słońcem możemy nabawić się poważnych poparzeń. Daje do myślenia prawda? 

Ale co tam, często mówimy sobie "jest to legalne to chyba bezpieczne". Nic bardziej mylnego, wcześniej wspomniana świadomość to bardzo ważny element kultury jazdy na motocyklu, to Ty musisz mieć świadomość, która część garderoby motocyklisty jest Ci potrzebna i co dzięki temu W RAZIE "WU" zyskasz a na pewno nie stracisz. 

Podsumowując, w bardzo dużej części mamy wpływ na to jak wyjdziemy ze stłuczki, wypadku drogowego czy szlifu lub nawet zwykłej wywrotki w terenie. Wystarczy, że świadomie będziemy podchodzić do tematu jazdy na motocyklu i świadomość nasza pozwoli nam dokładnie wiedzieć po co się w ogóle ubieramy i że na dłuższą metę to nie tylko bezpieczeństwo ale i komfort.